Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boczek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 marca 2016

Żurek z grzybami przygotowany na domowym zakwasie

Kolejny przepis świąteczny, ale przecież nie tylko. Żurek może gościć na naszych stołach każdego dnia. Ja osobiście lubię żurek, ale jest on dosyć ciężką, czytaj  kaloryczną zupą, więc sięgam po niego rzadziej. Ale w czasie świąt chętnie skuszę się na porcję. Szczególnie, że wiem wszystko o jego składzie:)
Pamiętajcie, że przygotowanie zakwasu zajmuje 3 dni. A ugotowany na nim żurek najlepszy jest na drugi dzień. Czyli potrzebujemy minimum 4 dni na przygotowanie tej świątecznej zupy:)
czas przygotowania - 1,5h + przygotowanie zakwasu 3 dni
SKŁADNIKI (4 porcje):

ZAKWAS:
- kromka czerstwego chleba żytniego na zakwasie
- 400ml letniej wody
- 100g mąki żytniej razowej
- 2 ząbki czosnku
- 4 angielskie ziela
- 3 listki laurowe
- 8 ziarenek czarnego pieprzu
- 1 łyżeczka suszonego majeranku
- 1/4 łyżeczki czarnuszki (opcjonalnie)

ŻUREK:
- 1,5l wody
- 50g suszonych podgrzybków
- włoszczyzna (2 marchewki, 1 pietruszka, kawałek selera)
- 2 liście laurowe
- 4 angielskie ziela
- 150g wędzonego boczku
- 1 cebula
- 250ml zakwasu na żurek
- 2 ząbki czosnku
- przyprawy: sól, pieprz, suszony majeranek


  • ZAKWAS
  1. Przygotowujemy słoik. Umieszczamy w nim pokruszoną na kawałki kromkę chleba, zalewamy wodą i mieszamy.
  2. Czosnek w łupinie rozgniatamy i dodajemy do słoika.
  3.  Pozostałe składniki przekładamy do słoika i mieszamy.
  4.  Słoik przykrywamy bawełnianą ściereczką i odkładamy w cieple miejsce na 3 dni.
  • ŻUREK
  1.  W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy grzyby, włoszczyznę pokrojoną na większe kawałki, liście laurowe i angielskie ziele. Gotujemy przez około 40 minut. Usuwamy włoszczyznę.
  2.  Boczek i cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni, po czym przekładamy do zupy (bez wytopionego tłuszczu). Gotujemy całość przez 10 minut.
  3.  Dodajemy zakwas i czosnek oraz przyprawiamy solą, pieprzem i majerankiem.

Jak pisałam wcześniej żurek jest najlepszy na drugi dzień, kiedy wszystkie smaki przegryzą się.
Podajemy go z jajkiem ugotowanym na twardo oraz gotowanymi ziemniakami lub ciemnym chlebem oczywiście na zakwasie:)

Zaczynamy od zakwasu, który po 3 dniach wygląda tak:)
A kończymy na pysznym żurku, który podajemy z jajkiem ugotowanym na twardo. Życzę smacznego:)
A tak wygląda porównanie z oryginalnym przepisem. Myślę, że żurek wyszedł całkiem nieźle:)
Źródło - żurek na wywarze grzybowym  P. Kucharski "Chleb domowa piekarnia"

Smacznego
Iwona


sobota, 31 stycznia 2015

Mini tarty z boczkiem i szpinakiem

Wracając do tematu tart dzisiaj polecam wersję z boczkiem i szpinakiem, czyli coś dla kochających mięsko. Ta wersja zdecydowanie bardziej smakuje moim domownikom i gościom również:)
A dla przypomnienia poprzednia wersja tarty - MINI TARTY Z BROKUŁAMI, ŁOSOSIEM I SEREM GORGONZOLĄ
czas przygotowania - 40 minut
SKŁADNIKI (3 mini tarty o średnicy 10cm):
- 100g ciasta francuskiego
- 60g świeżego, chudego boczku
- 80g szpinaku
- 1łyżeczka oleju
- 1 ząbek czosnku
- przyprawy: sól, pieprz
- 2 jajka
- 2 łyżki mleka
- przyprawy: sól, pieprz
- tłuszcz do wysmarowania foremek

WARTOŚĆ KALORYCZNA:
3SZT - OK 800KCAL
1SZT - OK 267KCAL
  •  Nagrzewamy piekarnik do temperatury ok 180C.
  • Szpinak podsmażamy na oleju wraz z ząbkiem czosnku - ok 3 minuty. Usuwamy czosnek, studzimy szpinak i drobno kroimy.
  •  Boczek kroimy na nieduże paseczki i podsmażamy na patelni, aż wytopi się z niego część tłuszczu i ładnie się zrumieni.
  • Foremki do mini tart smarujemy tłuszczem i wykładamy ciastem francuskim. Ciasto nakłuwamy widelcem, aby zbytnio nam się nie podnosiło podczas pieczenia.
  • Boczek i szpinak przekładamy do foremek.
  • Jajka mieszamy z mlekiem i przyprawami. Przelewamy do foremek.
  • Pieczemy przez około 15 minut, aż ciasto francuskie zrumieni się, a masa jajeczna całkowicie się zetnie.
Podajemy na ciepło bezpośrednio po wyciągnięciu z piekarnika. Tarty mogą stanowić świetny starter lub też samodzielny posiłek kiedy skomponujemy je z mixem sałat.

Jeszcze przed pieczeniem:)
I po - gotowe do podania:)
UWAGA:

- 3 foremki do mini tart o średnicy 10cm można zastąpić 1 foremką o większej średnicy - ok 20cm.

Smacznego...
Iwona
 Tarta słodka czy wytrawna?Walentynkowe menu

niedziela, 28 września 2014

Rösti - placki ziemniaczane w trzech wersjach smakowych

Bywają różne wyzwania, czasami mają one charakter kulinarny:) Tak było i tym razem. Chociaż nie znam kuchni szwajcarskiej postanowiłam się z nią zaznajomić i zmierzyć. Niestety nie było mi dane odwiedzić tego pięknego kraju (jest w planach), co dodatkowo utrudniało zadanie. Poszperałam i natknęłam się na:
- królestwo serów i cudowne fondue i raclette,
- ziemniaki oraz rösti,
- kluseczki spaetzli,
- desery oparte na  czekoladzie w nieskończonej wersji odsłon.
Trudno było wybrać, z którym specjałem się zmierzyć. W końcu zdecydowała moja miłość do placków ziemniaczanych i to, że trochę eksperymentuję z dodatkami do nich.
Podczas przygotowań było całe mnóstwo zabawy i oczywiście kosztowania (zdecydowanie najmilsza i najsmaczniejsza część) Muszę przyznać, że było to bardzo smaczne zadanie. Po wyborze dania trzeba jeszcze było bardziej go doprecyzować. I trudno było mi wybrać jedną propozycję, dlatego też do podstawowego przepisu na rösti zaproponowałam 3 bardzo różne dodatki, które całkowicie zmieniają smak i charakter dania.


SŁÓW KILKA O RöSTI:
Placki ziemniaczane znane są w wielu krajach, jednak nie kojarzymy, że wywodzą się one ze Szwajcarii. Przepis powstał w okolicach Zyruchu w połowie XIX wieku. Określany był jako prażone jabłka ziemne i podawany był na śniadanie w wiejskich domach. Rösti stanowiły alternatywę dla potraw mlecznych i warzywnych.
W potrawie tej istotne jest, aby była przygotowana z ziemniaków startych na grube wiórki. Jednak cały czas trwają dyskusje czy powinny być one przygotowywane z surowych czy też gotowanych ziemniaków. Podobnie jak w okolicach Zurychu ja preferuję placki z surowych ziemniaków, więc taki będzie przepis podstawowy.

SKŁADNIKI NA RöSTI (ok 15szt):
- 750g ziemniaków
-  1 duża cebula
-  2 ząbki czosnku
- 1 jajko
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- przyprawy - sól, pieprz
- olej (do smażenia)

Ziemniaki ścieramy na tarce  (grube oczka). Wyciskamy do nich czosnek. Cebulę kroimy w drobną kostkę i dodajemy do masy ziemniaczanej. Wbijamy jajko i przyprawiamy solą i pieprzem. Całość mieszamy i pieczemy jedną porcję (ok 3-4 minut z każdej strony), aby zweryfikować smak (słoność i ostrość). Kosztujemy i ewentualnie ponownie doprawiamy.

Placki powinny być chrupiące i złociste. Wyśmienicie  smakują same, ale różne dodatki powodują, że otrzymujemy bardzo różne smaki i po prostu inne dania.


DODATEK I (4-5 placków):
- 50g boczek
- 1 średnia cebula

Boczek i cebula to typowe dodatki placków w kuchni szwajcarskiej.

Boczek kroimy w słupki i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Cebulę kroimy w piórka i dodajemy do boczku po ok 3 minutach. Całość smażymy do momentu, aż cebula będzie miękka. Ciepły, chrupiący boczek z cebulą przekładamy na wierzch placków i od razu podajemy.
  
DODATEK II (4-5 placków):
- 2 szalotki
- 1 łyżka oleju
- 2 łyżki żurawiny
- 1/2 łyżeczki kardamonu
- 1/2 łyżeczki imbiru
- szczypta soli
- 1 łyżka miodu



Jest to dodatek o charakterze orientalny. W podobnym klimacie przygotowywałam kiedyś orientalny gulasz z żurawiną (przepis TUTAJ). Bardzo mi smakował i postanowiłam wypróbować coś podobnego do placków. Efekt był zaskakujący, oczywiście w pozytywnym znaczeniu.

Cebulę kroimy na cienkie plasterki i podsmażamy na oleju. Dodajemy pozostałe składniki, mieszamy i podsmażamy do momentu, aż cebula będzie miękka. Wykładamy bezpośrednio na placki lub też podajemy obok nich.



DODATEK III (4-5 placków):
- 100g żółtego sera
- kilka łyżek pesto (przepis TUTAJ)

Ser ścieramy na tarce (grube oczka). Możemy go przyrządzić na dwa sposoby.
Pierwszy to podsmażyć/roztopić bezpośrednio na patelni. Wówczas patelnię smarujemy lekko tłuszczem (rozprowadzamy pędzelkiem) i usypujemy z sera nieduże kółko o nierównych krawędziach. Po ok 2 minutach ser powinien się roztopić i można ściągnąć serowy plaster i wyłożyć na placek.
Drugi sposób jest łatwiejszy, ale wymaga użycia piekarnika. Nagrzewamy go do temperatury ok 170C. Upieczone placki układamy w naczyniu żaroodpornym i posypujemy je  startym serem. Zapiekamy w piekarniku ok 4 minut. Wystarczy, aby ser się roztopił.
Do placków z serem podajemy w miseczce domowe pesto. Ser i placki, to moim zdaniem połączenie idealne.

Przepis bierze udział w wyzwaniu Victorinoxa - przepis inspirowany kuchnią lub kulturą Szwajcarii.

Oprócz rösti polecam moje poprzednie przepisy na placki ziemniaczane:
- PLACKI ZIEMNIACZANE Z PORAMI (przepis TUTAJ
- PLACKI ZIEMNIACZANE Z SELEREM NACIOWYM (przepis TUTAJ)


Smacznego...
Iwona




Szwajcarskie inspiracje

czwartek, 8 maja 2014

Szparagi zapiekane z boczkiem i serem

Sezon na szparagi trwa, więc i w Strefie Ulubionej nadszedł na nie czas. Pyszny, smakowity czas. Jeszcze parę lat temu nie gościły one na moim stole i zdecydowanie stwierdzam ten czas za stracony:) 
Dzisiaj wersja dedykowana męskiej części populacji, czyli z dodatkiem boczusiu. Dla pan będzie innym razem. Chociaż ta wersja może im się również spodobać. Mam przynajmniej taką nadzieję.
czas przygotowania - 30 minut
SKŁADNIKI (2porcje):
- 1/2 pęczka zielonych szparagów (ok 250g)
- 100g wędzonego boczku
- 20g twardego żółtego sera (np. dziurgas czy parmezan)

1. Szparagi płuczemy w zimnej wodzie, osuszamy i odłamujemy twarde końcówki (ok 1/4 długości). Gotujemy na stojąco w osolonej wodzie z dodatkiem cukru (10 minut) lub na parze (15 minut). Ja wybieram gotowanie w parowarze.




2. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 180C.
3. Boczek kroimy w paseczki lub kostkę i podsmażamy.
4. Ser ścieramy na tarce (małe oczka).
5. Przygotowujemy naczynie żaroodporne i układamy w nim kolejno - szparagi, boczek oraz ser.



6. Zapiekamy w piekarniku 5 minut.

Podajemy bezpośrednio po wyciągnięciu z piekarnika. Możemy jako dodatek podać pieczywo np ciabatę.
Smacznego...

Iwona


Szparagi

niedziela, 11 sierpnia 2013

Sałatka z roszponką, boczkiem i jajkiem sadzonym

Kolejna propozycja sałatki, która może stanowić pełen posiłek. Jak poprzednia - sycąca i smaczna. Tak samo na bazie roszponki z mojego ogrodu, ale tym razem inne dodatki - pomidory w dwóch kolorach, feta, podpieczony boczek oraz jajko sadzone.

SKŁADNIKI (dla 2 osób):
- roszponka (ok. 2 garście)
- 2 pomidory ( czerwony i pomarańczowy)
- 3 plastry sera feta
- 100g wędzonego boczku
- 2 jajka
- szczypta soli
SOS:
- 2 łyżki miodu
- 2 łyżki octu balsamicznego
- 1 łyżka soku z cytryny
- pieprz

1. Czyścimy, myjemy roszponkę i układamy z niej pierwszą warstwę sałatki.
2. Pomidory kroimy w średniej wielkości kawałki i układamy na roszponce.
3. Tak samo kroimy fetę i również kładziemy na sałacie.
4. Boczek kroimy na słupki i podsmażamy.
5. Na drugiej patelni smażymy jajka sadzone (lekko solimy).
6. Zanim boczek i jajka będą gotowe przygotowujemy sos - mieszamy wszystkie składniki i polewamy sałatkę przed dodaniem boczku i jajka.
7. Wersja widoczna na zdjęciu powyżej mogłaby już być uznana  za gotową, szczególnie w przypadku mniejszego apetytu. Ale dla mnie, brakuje boczku i jajka sadzonego. Nakładamy go na górę sałatki.

Smacznego...
Iwona

sobota, 8 czerwca 2013

Bruschetta z boczkiem i serem camembert

Niedawno zakończyłam kolację. Wiem, że trochę za późno, ale tak mi dobrze zarówno na żołądku jak i na duszy. A w kuchni ciągle unosi się aromat czosnku i boczku. Było pysznie i aromatycznie.





SKŁADNIKI (około 10 kanapek):
- 100g parzonego boczku
- 50g sera camembert
- 10 kromeczek pieczywa pszenno-żytniego
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 10 listków rukoli
- 1 ząbek czosnku

Podgrzewamy piekarnik do temperatury 180C.
Pieczywo nacieramy czosnkiem przekrojonym na połowę. Następnie skrapiamy oliwą i wstawiamy do piekarnika pod grilla.




Przygotowujemy podstawowe składniki do obłożenia kanapek - boczek oraz camembert. Boczek kroimy w słupki i podsmażamy. A ser kroimy w plasterki, które dzielimy na mniejsze kawałki.






Kanapki już się zrumieniły, więc czas na dodatki - kawałeczki sera, ciepły boczek, a na koniec listek rukoli.



Szybciutko przekładamy na talerze i można podawać, bo ciepłe smakują najlepiej.
A w mojej głowie już pojawiają się kolejne pomysły na ciepłe kanapeczki:)

Smacznego...
Iwona

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...