Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lutego 2016

Ciasto czekoladowe z cukinią

Lubicie ciasta z warzywnym dodatkiem? Mam nadzieję, że tak. Ja przepadam za ciastem marchewkowym (CIASTO MARCHEWKOWE WG KUDŁATYCH KUCHARZY), więc tym razem sięgam po kolejne warzywo. 
A właściwie to dlaczego dodawać warzywa do ciast? Po pierwsze, to warzywa wpływają na strukturę ciast. Najczęściej po prostu nadają im wilgotności. Ale mogą też radykalnie zmienić ich wygląd, a konkretnie kolor. Po drugie zaś, to po prostu zdecydowanie udany kuchenny eksperyment. Można w ten sposób część mąki zastąpić wybranym warzywem
A skąd inspiracja na dzisiejsze ciasto? Po prostu od Sosny:) Oryginalny przepis znajdziecie TUTAJ.  Tym razem nie kombinowałam, tylko skorzystałam z gotowca. I podpowiem Wam, że ciasto to najbardziej smakowało mi na drugi dzień. W pierwszy dzień kiedy podjadałam jeszcze ciepłe było dla mnie za ciężkie, a na drugi dzień doceniłam jego czekoladowy smak i wilgotność pochodzącą od cukinii. 
I jeszcze jedno - porcja jest nieduża, więc jest idealna na małą degustację:)
czas przygotowania - 1h 20min
SKŁADNIKI (keksówka 18cm x 14cm) :
- 100g mąki pszennej
- 100g mąki pełnoziarnistej
- 200g cukinii
- 100g czekolady (po połowie gorzkiej i deserowej)
- 40g kakao
- 50g brązowego cukru
- 100ml miodu
- 100ml oleju
- 2 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia


  • Cukinię obieramy i ścieramy na tarce (grube oczka). Przekładamy ją na sitko wyłożone papierowym ręcznikiem. Drugi kawałek ręcznika przykładamy od góry i odsączamy nadmiar płynu.
  • Czekoladę siekamy lub ścieramy na większe wiórki.
  • W większej misce mieszamy składniki suche - oba rodzaje mąki, kakao, brązowy cukier i proszek do pieczenia. Całość mieszamy.
  • W drugiej misce łączymy składniki mokre - miód, olej i jajka. Mieszamy i przelewamy do składników suchych. Mieszamy łyżką do połączenia składników (krótko). 
  • Dodajemy do ciasta cukinię i czekoladę, mieszamy.
  • Ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w temperaturze 180C przez około 50-60 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy jest gotowe.
 Piękny kolor ma jeszcze przed włożeniem do piekarnika:)
A po wyjęciu jest cudnie spękane. A zapach, który się unosi podczas pieczenia... 
Pozostaje pokroić i podawać:)
Smacznego
Iwona

niedziela, 14 czerwca 2015

Sałatka truskawkowo-borówkowa z miętą, orzechami i migdałami

Najprostsza i jedna z najsmaczniejszych sałatek owocowych:) Sezonowo, zdrowo i można tak bez końca wymieniać kolejne superlatywy. A dla mnie najważniejsze, że smaczna. Jest ranek, więc tym bardziej adekwatnie, bo sałatka ta jest idealna na drugie śniadanie.




czas przygotowania - 5 minut
SKŁADNIKI (1 porcja):
- ok 10 truskawek
- garść borówek amerykańskich
- 1 łyżeczka miodu (opcjonalnie, ale polecam bo idealnie komponuje się z miętą)
- 4 migdały
- 1 orzech włoski
- 2-3 większe listki mięty (używam mięty cytrynowej)

Owoce myjemy i osuszamy. Truskawki przekrawamy na połówki i przekładamy do miseczki. Dodajemy borówki i owoce polewamy miodem. Orzechy i migdały kroimy na mniejsze kawałki i posypujemy owoce. Listki mięty siekamy (ja używam nożyczek o wielu ostrzach) i posypujemy sałatkę.
Smacznego...
Iwona

poniedziałek, 11 maja 2015

Koktajl - ananas, awokado, seler naciowy

Macie chęć na coś lżejszego lub też stosujecie detoks? A może szukacie lekkiej inspiracji na początek tygodnia? Koktajl owocowo-warzywny będzie idealny. Ten oprócz smaku urzeka jasnozieloną barwą.
I jeszcze jedno - pijąc takie koktajle mamy świadomość, że robimy coś dobrego dla swojego organizmu:)

Gdybym jeszcze Was nie przekonała to zerknijcie poniżej:
ananas - zawiera bromelinę o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbólowym i odchudzającym, przyspiesza przemianę materii i ma właściwości oczyszczające,
awokado - zawarty w awokado kwas oleinowy obniża poziom cholesterolu, potas reguluje ciśnienie krwi, przeciwutleniacze (witamina C,E i A) działają przeciwnowotworowo, a zawartość tłuszczów choć podnosi kaloryczność, to ułatwia wchłanianie cennych składników z warzyw i owoców,
seler naciowy - niskokaloryczny, działa oczyszczająco na zawarte w organizmie toksyny, ułatwia trawienie i likwiduje zaparcie.
czas przygotowania - 10 minut
SKŁADNIKI (1 porcja):
- 1/4 niedużego ananasa
- 1/2 awokado
- 1 mała gałązka selera naciowego
- 1 łyżeczka miodu (opcjonalnie)
- 3/4 szklanki mleka (można zastąpić wodą lub sokiem)
  • Ananasa, awokado i seler naciowy po obraniu kroimy na mniejsze kawałki i przekładamy do naczynia, w którym będziemy blendować.
  • Dodajemy miód i mleko i całość bledujemy, aż uzyskamy jednolitą konsystencję.
Koktajl jest idealny na drugie śniadanie. Polecam:)

Smacznego...
Iwona

wtorek, 5 maja 2015

Ryżowo-bakaliowa sałatka z winogronami

Rozpoczęło się od OWOCOWEJ SAŁATKI RYŻOWEJ WEDŁUG KUDŁATYCH KUCHARZY, która niedawno gościła w StrefieUlubionej. Stała się ona podstawą do rozmaitych wersji tej pysznej sałatki. Cóż kiedy baza jest dobra, to można pofantazjować:)
Generalnie sałatkę tą przygotowuję na patelni i zajadam na ciepło, co może wydawać się dziwne. Jednak według mnie w takiej wersji jest najsmaczniejsza.
czas przygotowania - 20 minut
SKŁADNIKI (2 porcje):
- ok 100g ryżu (najlepiej pełnoziarnisty)
- 1 łyżeczka kurkumy
- 1/2 łyżeczki kardamonu
- 1 łyżka miodu
- sok z 1/2 cytryny
- 2 łyżeczki płatków migdałów (uprażyć z przyprawami)
- 6-7szt daktyli
- 1 łyżka żurawiny
- 3-4 orzechy włoskie
- kilkanaście sztuk winogron (najlepiej bezpestkowe lub usuwamy pestki co wcale nie jest problematyczne)

  • Ryż gotujemy w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją producenta. Po ugotowaniu odkładamy go do wystudzenia.
  • Płatki migdałowe podprażamy na suchej patelni - ok 2 minut. Następnie dodajemy przyprawy (kurkuma, kardamon), pokrojone bakalie (daktyle, żurawina, orzechy włoskie) oraz sok z cytryny i miód. Całość mieszamy, aby smaki się połączyły.
  • Ryż przekładamy na patelnię, łączymy składniki sałatki i podgrzewamy.
  • Winogrona przekrawamy na połówki i dodajemy do sałatki.

Smacznego...
Iwona

sobota, 6 grudnia 2014

Prosty piernik przekładany

Pieniki bywają różne. Są pierniki długodojrzewające, którym trzeba poświęcić trochę czasu, inne to pierniki o cięższej, zwartej konsystencji, a ja zapraszam na dosyć lekki i w miarę puszysty piernik. Jest on prosty w przygotowaniu, ładnie wyrasta, czyli świetny do szybkiego przygotowania jak to było u mnie kiedy w środku tygodnia o godzinie 21 trzeba było przygotować ciasto na kiermasz szkolny. Spisał się doskonale, a wszystko dzięki przepisowi Doroty (przepis na ciasto TUTAJ) oraz Dagmary (przepis na polewę TUTAJ). Wielkie dzięki!
czas przygotowania - 1 i 1/2h
SKŁADNIKI  (keksówka ok 30cm x 12cm):
CIASTO:
- 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki cukru
- 200g miodu
- 125g miękkiego masła
- 3 jajka
- 3 czubate łyżki śmietany 18%
- 1,5 łyżki korzennej przyprawy do piernika (przepis na domową przyprawę TUTAJ)
- 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1,5 łyżki kakao

DO PRZEŁOŻENIA:
- 1 słoik dżemy śliwkowego (ok 300g) - najlepiej dżem domowy

POLEWA:
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 2 łyżki kakao
- 5 łyżek wody
- 50g masła
- 100g czekolady mlecznej lub deserowej


  • Miękkie masło ucieramy z cukrem. Po ok 5 minutach miksowania dodajemy po 1 żółtku i nadal miksujemy. Następnie dodajemy porcjami miód i śmietanę, miksujemy.
  • Mąkę mieszamy z kakao, przyprawą korzenną i sodą i dodajemy porcjami do ciasta, cały czas miksujemy.
  • Białka z dodatkiem szczypty soli ubijamy na sztywną pianę i dodajemy do ciasta. Najpierw około 1/3 piany i delikatnie mieszamy łyżką. Do rozluźnionego już ciasta dodajemy resztę piany i ponownie delikatnie mieszamy.
  • Keksówkę natłuszczamy i obsypujemy mąką. Przelewamy ciasto i pieczemy w temperaturze ok 165C przez około 50-60 minut (do suchego patyczka).
  • Po lekkim wystygnięciu ciasta przekrawamy go na dwie warstwy i obficie smarujemy dżemem. Łączymy obie części ciasta.
  • Przygotowujemy polewę - do rondelka wsypujemy cukier i kakao, mieszamy. Dodajemy wodę i zagotowujemy. Następnie maksymalnie zmniejszamy ognień. Dodajemy masło i mieszając czekamy, aż się rozpuści. Następnie  dodajemy czekoladę połamaną na kawałki. Po rozpuszczeniu i połączeniu wszystkich składników zdejmujemy z ognia, lekko studzimy i możemy polewać ciasto. Polewę rozprowadzamy i wygładzamy za pomocą szpatułki. Dodatkowo możemy za pomocą widelcu czy też innego narzędzia wykonać zdobienia.
 

UWAGA:
- Piernik można wzbogacić o bakalie czy też skórkę pomarańczową. Przepis na DOMOWĄ KANDYZOWANĄ SKÓRKĘ POMARAŃCZOWĄ znajdziecie TUTAJ.
- Warto również samemu przygotować przyprawę do piernika. Przepis na DOMOWĄ KORZENNĄ PRZYPRAWĘ DO PIERNIKA znajdziecie TUTAJ.

Smacznego...
Iwona
 Korzenne przysmaki Piernik świąteczny, piernik staropolski na święta
zBLOGowani.pl

wtorek, 2 grudnia 2014

Miodowo-bakaliowa jaglanka

Kasza jaglana gości w coraz większej ilości domów. I świetnie bo jej zalety można długo wymieniać:
- jest lekkostrawna
- nie zawiera glutenu
- nie powoduje wychłodzenia organizmu, więc jest szczególnie polecana zimą
- ma działanie zasadotwórcze, czyli wspomaga trawienie i neutralizuje nadmiar kwasów
- usuwa nadmiar śluzu z organizmu (wysusza), dlatego polecana jest przy infekcjach
- zawiera krzemionkę działającą pozytywnie na włosy, skórę i paznokcie
- ma działanie oczyszczające, wspomaga pracę jelit. 

Dzisiejsza jaglanka to propozycja na drugie śniadanie lub na kolację. Jest sycąca i rozgrzewająca. Jednym słowem idealna! I chociaż jeszcze niedawno nie jadałam kaszy jaglanej, to dzisiaj jestem jej fanką:)
czas przygotowania - 30 minut
SKŁADNIKI (1 porcja):
- 2,5 płaskich łyżek surowej kaszy jaglanej
- 1 łyżka miodu
- 4 migdały
- 2 orzechy włoskie
- 1 łyżka żurawiny
- 1/3 łyżeczki cynamonu
- szczypta kardamonu
- 1/2 łyżeczki soli

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA 1 PORCJI - OK 315KCAL
1. Przygotowanie kaszy - przekładamy ją na sitko i przelewamy najpierw zimną, a następnie gorącą, a nawet gotującą się wodą (w ten sposób pozbywamy się goryczki). Przekładamy ją do garnka i zalewamy wodą w proporcji 2,5:1 (woda:kaszy). Wodę lekko solimy i  gotujemy ok 20 minut, aż do całkowitego wchłonięcia wody. Po ugotowaniu kaszy dodajemy do niej miód i mieszamy.
2. W czasie gotowania kaszy przygotowujemy bakalie - żurawina pozostaje w całości, a migdały i orzechy kroimy na mniejsze kawałki.
3. Składniki dzielimy na dwie części i układamy warstwami - kasza z miodem, przyprawy i bakalie oraz ponownie kasza z miodem, przyprawy i bakalie.

Taka miodowo-bakaliowa jaglanka smakuje najlepiej na ciepło.
A do posiłku z kaszy jaglanej polecam zieloną herbatkę. Wiem, wiem - co najmniej pół godziny po posiłku, aby nie zakłócać trawienia:)

UWAGA:
Kaszę jaglaną przed gotowaniem można dodatkowo podprażyć na suchej patelni.

Smacznego...
Iwona


niedziela, 28 września 2014

Rösti - placki ziemniaczane w trzech wersjach smakowych

Bywają różne wyzwania, czasami mają one charakter kulinarny:) Tak było i tym razem. Chociaż nie znam kuchni szwajcarskiej postanowiłam się z nią zaznajomić i zmierzyć. Niestety nie było mi dane odwiedzić tego pięknego kraju (jest w planach), co dodatkowo utrudniało zadanie. Poszperałam i natknęłam się na:
- królestwo serów i cudowne fondue i raclette,
- ziemniaki oraz rösti,
- kluseczki spaetzli,
- desery oparte na  czekoladzie w nieskończonej wersji odsłon.
Trudno było wybrać, z którym specjałem się zmierzyć. W końcu zdecydowała moja miłość do placków ziemniaczanych i to, że trochę eksperymentuję z dodatkami do nich.
Podczas przygotowań było całe mnóstwo zabawy i oczywiście kosztowania (zdecydowanie najmilsza i najsmaczniejsza część) Muszę przyznać, że było to bardzo smaczne zadanie. Po wyborze dania trzeba jeszcze było bardziej go doprecyzować. I trudno było mi wybrać jedną propozycję, dlatego też do podstawowego przepisu na rösti zaproponowałam 3 bardzo różne dodatki, które całkowicie zmieniają smak i charakter dania.


SŁÓW KILKA O RöSTI:
Placki ziemniaczane znane są w wielu krajach, jednak nie kojarzymy, że wywodzą się one ze Szwajcarii. Przepis powstał w okolicach Zyruchu w połowie XIX wieku. Określany był jako prażone jabłka ziemne i podawany był na śniadanie w wiejskich domach. Rösti stanowiły alternatywę dla potraw mlecznych i warzywnych.
W potrawie tej istotne jest, aby była przygotowana z ziemniaków startych na grube wiórki. Jednak cały czas trwają dyskusje czy powinny być one przygotowywane z surowych czy też gotowanych ziemniaków. Podobnie jak w okolicach Zurychu ja preferuję placki z surowych ziemniaków, więc taki będzie przepis podstawowy.

SKŁADNIKI NA RöSTI (ok 15szt):
- 750g ziemniaków
-  1 duża cebula
-  2 ząbki czosnku
- 1 jajko
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- przyprawy - sól, pieprz
- olej (do smażenia)

Ziemniaki ścieramy na tarce  (grube oczka). Wyciskamy do nich czosnek. Cebulę kroimy w drobną kostkę i dodajemy do masy ziemniaczanej. Wbijamy jajko i przyprawiamy solą i pieprzem. Całość mieszamy i pieczemy jedną porcję (ok 3-4 minut z każdej strony), aby zweryfikować smak (słoność i ostrość). Kosztujemy i ewentualnie ponownie doprawiamy.

Placki powinny być chrupiące i złociste. Wyśmienicie  smakują same, ale różne dodatki powodują, że otrzymujemy bardzo różne smaki i po prostu inne dania.


DODATEK I (4-5 placków):
- 50g boczek
- 1 średnia cebula

Boczek i cebula to typowe dodatki placków w kuchni szwajcarskiej.

Boczek kroimy w słupki i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Cebulę kroimy w piórka i dodajemy do boczku po ok 3 minutach. Całość smażymy do momentu, aż cebula będzie miękka. Ciepły, chrupiący boczek z cebulą przekładamy na wierzch placków i od razu podajemy.
  
DODATEK II (4-5 placków):
- 2 szalotki
- 1 łyżka oleju
- 2 łyżki żurawiny
- 1/2 łyżeczki kardamonu
- 1/2 łyżeczki imbiru
- szczypta soli
- 1 łyżka miodu



Jest to dodatek o charakterze orientalny. W podobnym klimacie przygotowywałam kiedyś orientalny gulasz z żurawiną (przepis TUTAJ). Bardzo mi smakował i postanowiłam wypróbować coś podobnego do placków. Efekt był zaskakujący, oczywiście w pozytywnym znaczeniu.

Cebulę kroimy na cienkie plasterki i podsmażamy na oleju. Dodajemy pozostałe składniki, mieszamy i podsmażamy do momentu, aż cebula będzie miękka. Wykładamy bezpośrednio na placki lub też podajemy obok nich.



DODATEK III (4-5 placków):
- 100g żółtego sera
- kilka łyżek pesto (przepis TUTAJ)

Ser ścieramy na tarce (grube oczka). Możemy go przyrządzić na dwa sposoby.
Pierwszy to podsmażyć/roztopić bezpośrednio na patelni. Wówczas patelnię smarujemy lekko tłuszczem (rozprowadzamy pędzelkiem) i usypujemy z sera nieduże kółko o nierównych krawędziach. Po ok 2 minutach ser powinien się roztopić i można ściągnąć serowy plaster i wyłożyć na placek.
Drugi sposób jest łatwiejszy, ale wymaga użycia piekarnika. Nagrzewamy go do temperatury ok 170C. Upieczone placki układamy w naczyniu żaroodpornym i posypujemy je  startym serem. Zapiekamy w piekarniku ok 4 minut. Wystarczy, aby ser się roztopił.
Do placków z serem podajemy w miseczce domowe pesto. Ser i placki, to moim zdaniem połączenie idealne.

Przepis bierze udział w wyzwaniu Victorinoxa - przepis inspirowany kuchnią lub kulturą Szwajcarii.

Oprócz rösti polecam moje poprzednie przepisy na placki ziemniaczane:
- PLACKI ZIEMNIACZANE Z PORAMI (przepis TUTAJ
- PLACKI ZIEMNIACZANE Z SELEREM NACIOWYM (przepis TUTAJ)


Smacznego...
Iwona




Szwajcarskie inspiracje

poniedziałek, 28 lipca 2014

Koktajl fit z malinami

Aktualna pora roku sprzyja różnym koktajlom. Po pierwsze z uwagi na różnorodność owoców w ofercie sklepów, straganów czy też naszych ogródków. Dodatkowo koktajle są zdrowe i stanowią w miarę lekką przekąskę na ciepłe dni. 
Aktualnie traktuję koktajle owocowe jako alternatywę dla kawy latte, którą ostatnio regularnie piłam. Kawa bywała w wersji klasycznej ciepłej lub z dodatkiem lodu na upalne dni. Jednak zawsze była słodka oraz z dużą ilością mleka i trzeba szczerze przyznać, że był to taki deserek pomiędzy posiłkami. Nie odrzucam kawy całkowicie, ale znacznie ją ograniczam, a w zamian pojawiły się zdrowe koktajle. Zachęcam, do takiej przekąski pomiędzy głównymi posiłkami lub też do wprowadzenia koktajlu jako wieczorny posiłek, szczególnie po ćwiczeniach.
czas przygotowania - 10 minut
SKŁADNIKI (2 szklanki):
- 1 duży kefir (380g)
- 1 opakowanie malin (ok 200g)
- 2 łyżeczki otrębów pszennych
- 1/2 łyżeczki kakao
- 2 łyżeczki miodu

WARTOŚĆ KALORYCZNA CAŁEJ PORCJI (2SZKLANKI) = OK. 340KCAL, 1 PORCJA (1 SZKLANKA) = OK.170KCAL

Kefir przekładamy do większego naczynia, w którym będziemy blendować koktajl. Dodajemy do niego otręby i pozostawiamy na kilka minut, aby napęczniały. Następnie dodajemy kakao, miód i maliny i całość miksujemy/blendujemy.

Jeśli ma to być koktajl na upalne dni, to koniecznie przygotowujemy go z schłodzonego kefiru. Czas przygotowania koktajlu jest tak krótki, że nadal będziemy się delektować jego chłodem.

Osobiście piję koktajl bez użycia miodu. jednak jest on dosyć kwaskowy. Dlatego też miód lekko przełamuje ten smak. Jednak zdecydowanie nie jest to napój słodki:)

Polecam również spróbować inną wersję koktajlu na bazie kefiru, który wcześniej pojawił się w StrefieUlubionej - KOKTAJL FIT - KEFIR, OTRĘBY, BANAN, KAKAO (przepis TUTAJ).

Smacznego...
Iwona


niedziela, 19 stycznia 2014

Domowe musli 2

Musli jest częstym gościem w moim jadłospisie. W dni robocze stanowi ono moje pierwsze śniadanie. Kiedyś jadałam płatki kupowane w sklepie. Ale aktualnie zwracam większą uwagę na to co jem i na skład produktów, które goszczą na moim stole. Zrezygnowałam z wersji sklepowej na rzecz mojej własnej mieszanki, która jest zdecydowanie zdrowsza. 
Publikowałam już wcześniej przepis na domowe musli (przepis TUTAJ).
Przygotowuję różne wersje musli w zależności od tego co mam w spiżarni lub po prostu zgodnie z moją aktualną ochotą. Tym razem powstała wersja podstawowa, bez żadnych dodatków owocowych. Zależało mi, aby stworzyć musli, które będę jadła z mlekiem, a owoce będę dodawać w formie świeżej.
czas przygotowania - 30 minut
SKŁADNIKI:
- 200g płatków owsianych
- 50g orzechów
- 2 łyżki pestek z dyni
- 4 łyżki otrębów owsianych
- 3 łyżki miodu


1. Orzechy siekamy na mniejsze kawałki. Pestki dyni można również trochę rozdrobnić.
2. Miód lekko podgrzewamy.
3. Wszystkie składniki mieszamy w misce. Następnie wykładamy musli na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
4. Prażymy w piekarniku w temperaturze 130-140C przez około 20 minut.

UWAGI:
- Podczas pieczenia bardzo ważne jest, aby co jakiś czas przemieszać musli w celu równomiernego prażenia wszystkich składników.
- Nie można dopuścić do przesuszenia, ponieważ musli zrobi się zbyt twarde, a tym samym niesmaczne.
- Po zakończeniu wyciągnąć blachę z pieca i wystudzić mieszankę.
- Kiedy musli przestygnie należy przełożyć je do szczelnego pojemnika, ponieważ zbyt długie przetrzymywanie go bez przykrycia również może wpłynąć na jego przesuszenie.


Musli wymieszane w misce.

 Musli wyłożone na blachę. Czas na prażenie w piekarniku.


  I gotowe. Możemy zabrać się za zajadanie - z mlekiem, jogurtem, wodą lub samo.
Smacznego...
Iwona

sobota, 4 stycznia 2014

Pikantny dressing z chilli

Często przygotowuję sałatki i wówczas nieodzowny jest dobry dressing. Zazwyczaj przygotowuję sprawdzony i prosty w przygotowaniu dressing, którego podstawowymi składnikami są ocet balsamiczny, oliwa z oliwek i miód. Tym razem miałam ochotę na jego ostrzejszą odmianę. Zastosowałam więc papryczkę chilli, która bardzo wzbogaciła jego smak. Kiedy spróbowałam samą papryczkę, to miałam pewne obiekcje czy nie będzie on zbyt pikantny. Jednak jest on tylko dodatkiem do sałatki i nie może jej zdominować, tylko uzupełnić jej smak, więc może być ostrzejszy.
Zazwyczaj dressingi przygotowuję na bazie oliwy z oliwek, ale tym razem zastąpiłam ją olejem rzepakowym. Dałam się skusić Małgosi z Qchennych inspiracji (dressing miodowo-ziołowy na bazie oleju rzepakowego) i zamieniłam oliwę z oliwek na olej rzepakowy. I chociaż jestem fanką oliwy z oliwek, to nie wyczułam zmiany smaku. Dlatego też będę stosować je zamiennie. Dodatkowo przekonał mnie fakt, że olej rzepakowy zawiera większą niż oliwa z oliwek ilość kwasów Omega-3.

czas przygotowania - 15 minut
SKŁADNIKI (ok 10 porcji):
- 10 łyżek oleju rzepakowego
- 2 łyżki miodu
- 1-2 łyżek soku z cyrtyny
- 1 łyżka octu balsamicznego
- sól, pieprz (szczypta)
- 1/2 papryczki chilli
- 1 gałązka natki pietruszki

1. W słoiczku mieszamy olej, miód, sok z cytryny oraz ocet balsamiczny.
2. Papryczkę i zieloną pietruszkę bardzo drobno siekamy i również przekładamy do słoiczka.
3. Przyprawiamy delikatnie solą i pieprzem.
4. Energicznie potrząsamy słoiczkiem, aby wszystkie składniki połączyły się.

Dressing przechowujemy w lodówce w słoiczku. Czas przechowywania - około tygodnia.

Stosujemy do różnego rodzaju sałatek.

W kolejnym poście pokażę sałatkę wykorzystującą pikantny dressing z chilli.

Smacznego...
Iwona

sobota, 8 czerwca 2013

Czerwone crostini

Jeszcze nigdy nie próbowałam kanapek z owocami. Najwyższy czas to zmienić. Wobec tego dzisiejsza wersja kanapek to czerwone crostini. Czerwone, ponieważ główne dodatki na pieczywie to czerwone truskawki i owoce goji. Aby nie było zbyt monotonnie przełamałam ten ogrom czerwieni zieloną miętą. Według mnie świetne połączenie kolorystyczne, a smakowo - każdy musi sam ocenić. Dla mnie 10/10 punktów.

SKŁADNIKI:
- 25dag truskawek
- garść owoców goji
- 4 pszenne tosty
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 4 gałązki mięty
- 3 łyżki miodu
- 1 łyżka octu balsamicznego

1. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180C.
2. W pierwszej kolejności przygotowujemy truskawki. Myjemy je  i kroimy na połówki lub jeśli są duże, to nawet na mniejsze kawałki, ponieważ crostini to małe kanapeczki, takie na jeden kęs. Płuczemy miętę, kroimy ją drobno i dodajemy do truskawek. Polewamy miodem i octem balsamicznym. Odstawiamy, aby smaki składników połączyły się i truskawki puściły sok.
3. Tosty smarujemy oliwą i wstawiamy do piekarnika pod grill. 
4. Kiedy tosty są przypieczone kroimy każdego z nich na 4 części (tak aby powstały małe kąski). Nakładamy truskawki z miętą i posypujemy owocami goji. Polewamy kanapki sokiem, który puściły truskawki. I od razu podajemy.


Jeśli zostały nam jeszcze jakieś truskawki nakładamy je do małej miseczki i podajemy razem z kanapkami.



I jeszcze jedna uwaga. Crostini podawane są w formie ciepłej i takie oczywiście są najlepsze, ale wersja wystudzona również mi bardzo smakowała.

Smacznego...
Iwona

piątek, 7 czerwca 2013

Truskawki z miętą

Niezwykle prosta, ale i smaczna sałatka z truskawek z dodatkiem mięty oraz sosu miodowego. Jest to propozycja na drugie śniadanie lub deser. Przygotowanie jej zajmuje 10 minut, a później już tylko delektowanie się. Według mnie połączenie truskawek z miętą jest idealne, a do tego jeszcze sos miodowy :) Zdecydowanie ciekawsza propozycja niż truskawki z cukrem lub śmietaną.



SKŁADNIKI DLA 1 OSOBY:
- 10 truskawek
- 3 gałązki mięty
- 1 łyżka miodu
- 1/2 łyżki octu balsamicznego
- 1 łyżeczka soku z limonki

 


1. Wybieramy najładniejsze truskawki i je myjemy.



Odrywamy szypułki i kroimy truskawki na połówki.

2. Płuczemy miętę, a następnie drobno kroimy 2 gałązki (tylko listki). 1 gałązkę mięty pozostawiamy do dekoracji. Do krojenia mięty używam nożyczek z kilkoma ostrzami, które bardzo ułatwiają i przyspieszają pracę. Czyli można powiedzieć, że nie kroję, ale tnę miętę. Można oczywiście posiekać ją nożem. Posypujemy miętą truskawki i mieszamy całość.

3. Teraz czas na sos miodowy. Mieszamy miód z octem balsamicznym oraz sokiem z limonki. Polewamy truskawki z miętą połową sosu i delikatnie mieszamy wszystkie składniki sałatki. Wykładamy na talerz i polewamy resztą sosu. Na koniec dekorujemy sałatkę pozostałą gałązką mięty.







Smacznego ...
Iwona


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...