niedziela, 6 grudnia 2015

Ciasto pomarańczowe nasączane

Przeglądając książkę p. A. Maciąg i szukając pomysłu na proste ciasto natknęłam się na ten przepis. W początkowym opisie przeczytałam, że kiedy p. Agnieszka upiekła je po raz pierwszy, to zniknęło od razu, tak po prostu. U mnie zazwyczaj tak się nie dzieje, ale cóż jak usiedliśmy w dwójkę z mężem, to ledwo schowałam kawałeczek, aby poczęstować rodziców:)
czas przygotowania - 1h
SKŁADNIKI (keksówka 25cm x 12cm):
CIASTO
- 100g mąki pszennej
- 80g kaszy mannej
- 70g cukru pudru
- 4 jajka
- 1 pomarańcza
- sok wyciśnięty z 3 pomarańczy

SYROP DO NASĄCZENIA CIASTA
- 1/2 szklanki soku wyciśniętego z pomarańczy
- sok wyciśnięty z 1 cytryny
- 70g cukru

  • Pomarańczę myjemy, parzymy wrzątkiem i ścieramy skórkę bez gorzkiej, białej warstwy (drobne oczka tarki).
  • Żółtka ucieramy z cukrem. Dodajemy kaszę mannę, skórkę otartą z pomarańczy oraz wyciśnięty sok. Mieszamy i odstawiamy na 10 minut.
  • Nagrzewamy piekarnik do temperatury 180C.
  • Białka z dodatkiem szczypty soli ubijamy na sztywną pianę, a następnie przekładamy do masy żółtkowej. Posypujemy z wierzchu mąką i całość delikatnie mieszamy. Ciasto powinno być dosyć luźne, lekko płynne.
  • Przekładamy ciasto do formy wysmarowanej tłuszczem i obsypanej bułką tartą. Pieczemy ok 40 minut.
  • W czasie pieczenia przygotowujemy syrop - łączymy oba rodzaje soku, zagotowujemy, dodajemy cukier i gotujemy ok 10-15 minut, aż całość zgęstnieje i powstanie syrop. Nie powinien on być zbyt gęsty, ponieważ później trudno będzie wnikał w ciasto.
  • Upieczone ciasto odkładamy do wystygnięcia na 10 minut. Następnie polewamy je ciepłym syropem. Ciasto warto nakłuć widelcem, aby sok lepiej wniknął.
 UWAGA: 
Ciasto można upiec również w tortownicy. Wówczas będzie niższe i należy skrócić czas pieczenie do ok 30minut.

Źródło:
A. Maciąg - "Smak miłości"

Smacznego
Iwona Jesienne słodkości!

piątek, 4 grudnia 2015

Zupa krem z pieczonej cukinii z bazylią

Aktualnie jest mi ciągle zimno. Dlatego też szukam rozgrzewających dań. Kolejne z nich to krem z pieczonej cukinii. Pół godziny pieczenia i gotowania, później rozkosz jedzenia i na koniec długie rozgrzanie od środka. 
I o to mi chodziło:) 
I jeszcze jedno - zupy z pieczonych warzyw mają cudownie wzmocniony aromat. Uwielbiam to!
czas przygotowania - 30 minut
SKŁADNIKI (2 porcje):
- 500g cukinii
- 1 cebula
- 1 mała marchewka
- 1 mała pietruszka
- 1/2 małego selera
- 1/2 pora
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki oleju
- 1/2l wody
- 1 łyżka soku z cytryny (opcjonalnie)
- 1 listek laurowy
- 1/2 szklanki listków bazylii
- przyprawy: sól, pieprz czarny świeżo zmielony
  • Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180C.
  • Cukinię i cebulę kroimy w plastry, wykładamy na blachę do pieczenia, skrapiamy 1 łyżką oliwy i pieczemy w piekarniku ok 20 minut.  Powinny się ładnie zrumienić. Jeśli cebula zacznie się przypalać wyciągamy ją wcześniej.
  • Pora i czosnek kroimy na plasterki i podpiekamy na patelni na oleju. Czosnek można również podpiec w całości, aby oddał aromat, a następnie wyrzucić - jeśli jak ja nie jesteście zbytnimi jego fanami.
  • Marchewkę, pietruszkę i seler kroimy na talarki/kawałki podobnej wielkości, przekładamy do wody i gotujemy wraz z liściem laurowym do miękkości warzyw (ok 15 minut).
  • Upieczoną cukinię i cebulę dodajemy do gotujących się warzyw i gotujemy razem chwilę. Dodajemy posiekane listki bazylii i przyprawy (sól, pieprz).
  • Usuwamy listek laurowy i całość blendujemy/miksujemy, doprawiamy do smaku. Konsystencję zupy regulujemy dodając odpowiednią ilość wody i wówczas koniecznie sprawdzamy stopień przyprawienia.
Zupę można podawać samą lub też z grzankami, kaszą, pestkami dyni. Ja akurat miałam ugotowaną komosę ryżową, więc ją użyłam.

Tak zupa wyglądała przed blendowaniem. 

A tutaj już prawie gotowa do jedzenia.

I z dodatkiem quinoa. Pycha.

Źródło:
A.Maciąg - "Smak miłości"

Smacznego
Iwona

Zimowy obiad wegeKuchnia wegetariańska i wegańskaZupa na jesień - edycja 2

poniedziałek, 30 listopada 2015

Krem z dyni z pomarańczą

Krem z dyni to klasyka i dzisiejsza propozycja to zdecydowanie te klimaty. Prosto, ale bardzo smacznie. Słodycz dyni została wzmocniono przez to, że została upieczona. I do tego słodki sok z pomarańczy. Aby zbytnio nie przesłodzić to w ramach przełamania odrobina aromatycznego kardamonu. I tyle wystarczy, aby zjeść pyszny posiłek.
czas przygotowania - 1h
SKŁADNIKI (2 porcje):
- 1 nieduża dynia
- 1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
- 1/3 łyżeczki kardamonu
- sól
DODATKI:
- 3 łyżki ugotowanej kaszy pęczak
- 2 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej

  • Nagrzewamy piekarnik do 170C.
  • Dynię kroimy na kawałki i pieczemy w piekarniku do miękkości (ok 30 minut).
  • Wyciskamy sok z pomarańczy.
  • Dynię przekładamy do garnka, dodajemy sok z pomarańczy i zalewamy ok 0,75l wody. Przyprawiamy kardamonem i odrobiną soli do smaku. Gotujemy ok 10 minut.
  • Całość blendujemy i podajemy z dwoma rodzajami kaszy.

Konsystencję zupy regulujemy zwiększając lub zmniejszając ilość wody. Można również manewrować ilością soku, ale to już zależy od jego smaku - czy jest słodki czy też lekko kwaskowy.
Smacznego
Iwona Zimowy obiad wege Kuchnia wegetariańska i wegańska Zupa na jesień - edycja 2

poniedziałek, 23 listopada 2015

Pasta serowo-szpinakowa ze słonecznikiem

Ostatnio na blogu był przepis na chleb, więc teraz warto coś do niego dodać. Oczywiście poza masłem i solą, które pasują do niego najlepiej zaraz po wyciągnięciu z piekarnika:) Masło i sól można zastąpić masłem smakowym:
- masło szczypiorkowo-tymiankowe (przepis TUTAJ)
- masło szałwiowe (przepis TUTAJ).
Jednak dzisiejsza propozycja to pasta serowa, której przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę. 3 składniki + przyprawy. Prażymy, łączymy, miksujemy, doprawiamy i gotowe. Czyli ekspresowo i oczywiście pysznie.
A co najsmaczniejsze w tej paście? Co czyni ją tak wyjątkową? Dla mnie jest to cudownie wyczuwalny smak prażonego słonecznika. Po prostu bajka.

czas przygotowania - 10 minut
SKŁADNIKI (2 porcje):
- 100g białego sera
- 3 garście szpinaku
- 3 łyżki słonecznika
- przyprawy: sól, pieprz

  • Słonecznik prażymy na suchej, gorącej patelni. Powinien nabrać lekko brązowego koloru.
  • Szpinak płuczemy i osuszamy.
  • Ser, szpinak i 2/3 słonecznika przekładamy do miski i blendujemy/miksujemy.
  • Sprawdzamy smak i doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem.
  •  Resztą słonecznika posypujemy pastę.
Inspiracja:
Magazyn Kuchnia wyd. specjalne 2/2015 Chleb -Wyborna pasta szpinakowa
UWAGA:
Według oryginalnego przepisu do pasty należy użyć sera feta. Ja wybrałam jednak opcję bardziej delikatną w smaku, czyli zwykły biały ser.

Smacznego
Iwona

wtorek, 17 listopada 2015

Chleb pełnoziarnisty 3 zboża

Smaczny i zdrowy chleb to podstawa w moim domu. I muszę przyznać, że jestem wybredna. Chociaż w piekarniach spory wybór, to tylko niewielka część tej oferty smakuje mi. Na całe szczęście znalazłam piekarnię, gdzie kupuję ciemny chleb na zakwasie. I w ten sposób radzę sobie każdego dnia. 
Jednak chęć podziałania samodzielnie i opanowania sztuki pieczenia chleba jest ogromna. I nie chodzi o to, aby całkowicie wyeliminować chleb kupowany. Nie jestem taka radykalna, ale taką umiejętność uważam za podstawową i wręcz idealną do powrotu do blogowania po dłuższej przerwie. Szczególnie, że podejmowałam już takie próby i niestety efekty były różne. Trzeba przyznać, że w większości średnio udane.
Tym razem było inaczej, więc spokojnie mogę polecić przepis. Na razie działałam z mąką pełnoziarnistą 3 zboża, ale poeksperymentują również z innymi.
I jeszcze jedno - czytajcie UWAGI pod przepisem. Tam znajduje się garstka  informacji praktycznych.
czas przygotowania - 2h
SKŁADNIKI (1 keksówka ok 25cm x 11cm):
- 400g mąki pełnoziarnistej 3 zboża
- 4 łyżki otrębów żytnich (opcjonalnie)
- 25g świeżych drożdży
- 1 kopiasta łyżeczka soli
- 350 ml wody


  • Drożdże rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody (ok 50ml).
  • Wszystkie składniki (mąka, otręby, sól, woda, rozpuszczone drożdże) przekładamy do miski i mieszamy. Konsystencja ciasta powinna być dosyć luźna.
  • Miskę przykrywamy mokrą ściereczką i odkładamy na 15 minut (temperatura pokojowa) do wstępnego wyrośnięcia.
  • Formę natłuszczamy i obsypujemy mąką. Przekładamy do niej ciasto chlebowe i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 40 minut do ponownego wyrośnięcia. Również przykrywamy wilgotną ściereczką. Tym razem ciasto powinno zwiększyć swoją objętość dwukrotnie. Jeśli po tym czasie nie wyrosło tak mocno, warto odstawić go i jeszcze poczekać.
  • Piekarnik nagrzewamy do temperatury 220C. 
  • Przed włożeniem chleba do piekarnika zwilżamy jego wierzch wodą. Pieczemy ok 30-35 minut.
Pięknie wyrósł.

Zaraz po wyciągnięciu z pieca. Ale do góry nogami:) 

 I gotowy do degustacji. Jak taki świeżutki to z masełkiem i solą. Pycha!

UWAGA:
- Za pierwszym razem zapomniałam o  zwilżeniu wierzchu chleba przez włożeniem do piekarnika i skórka wyszła dosyć spieczona. Kolejny raz poprawiłam się i naprawdę warto spryskać chleb lub też zwilżyć pędzelkiem przed włożeniem do piekarnika.
- Bardzo ważna jest temperatura w pomieszczeniu kiedy chleb wyrasta. Pisze się, że powinna ona być pokojowa, ale szczerze mówiąc jeśli w pomieszczeniu jest zbyt zimno to czas wyrastania trzeba wydłużyć lub nawet może ono nie przebiegać zbyt dobrze i chleb będzie miał później zbitą strukturę. Dlatego też ja w czasie wyrastania chleba gotuję (koniecznie używam gazówkę) inne potrawy i tym samym podnoszę temperaturę w pomieszczeniu. I okazało się, że w ten prosty sposób ułatwiam sobie pracę nad chlebem:)
- Chleb warto posypać ulubionymi ziarnami - sezamem, makiem, słonecznikiem...
- Zwiększając  ilość mąki do 500g i wody do 500ml oraz wydłużając czas wyrastania (do momentu podwojenia objętości) uzyskałam dodatkową małą foremkę chleba, a chleb stał się bardziej lekki.

Smacznego
Iwona

piątek, 3 lipca 2015

Pulpeciki rybno-jaglane z ziołami

Kolejny raz próbuję wkomponować kaszę jaglaną w różne dania, tak aby moi domownicy jakoś ją polubili. Jak zawsze nieduża porcja kaszy, a przewaga innego składnika. Kasza to jedynie dodatek, ale dla mnie to zawsze krok do przodu w kulinarnym oswajaniu zdrowego podejścia do jedzenia.
czas przygotowania - 30 minut
SKŁADNIKI (3-4 porcje, ok 20szt):
- 300g fileta z dorsza lub innej ryby
- 4 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
- 1 jajko
- 5 gałązek koperku
- 4-5 listków bazylii
- 1-2 łyżek bułki tartej
- przyprawy: sól, pieprz


  • Kaszę jaglaną płuczemy, przelewami wrzątkiem i gotujemy w lekko osolonej wodzie (proporcja 2-1 woda do kaszy) ok 12 minut do całkowitego wchłonięcia wody.
  • Rybę blendujemy lub miksujemy. 
  • Koperek i bazylię drobno siekamy.
  • W misce łączymy wszystkie składniki (ryba, kasza jaglana, jajko, koperek, bazylia, bułka tarta). 
  • Przyprawiamy solą i pieprzem.
  • Gotujemy na parze około 10 minut.
Podajemy na ciepło, bezpośrednio po przygotowaniu.
Przygotowując pulpeciki na parze warto wykorzystać miejsce w parowarze i wrzucić do niego dodatkowo jakieś warzywa na przykład szparagi czy też brokuły, które idealnie uzupełnią danie.
Smacznego...
Iwona

środa, 1 lipca 2015

Zielona sałatka z cukinii

Cukinia zazwyczaj gości u mnie w formie faszerowanej lub smażona w drobną kosteczkę. Taką ją bardzo lubię, ale dzisiaj poszukałam innej inspiracji. Miało być przede wszystkim szybko oraz bez smażenia. I udało się:)
czas przygotowania - 10 minut
SKŁADNIKI (2 porcje):
- 1 nieduża cukinia
- 1/2 zielonej papryki
- 1 łyżka kiełków rzodkiewki
- 2 gałązki zielonej pietruszki
- 1 łyżeczka oliwy z oliwek
- 2 łyżeczki soku wyciśniętego z limonki
- odrobina świeżo startej gałki muszkatałowej
- przyprawy: sól, pieprz


  • Cukinię kroimy za pomocą obieraczki na cieniutkie wstążki. Możemy skroić ją całą lub też odrzucić jej wewnętrzną miękką część (tak zrobiłam). Uzyskane wstążki przekładamy na sitko i blanszujemy przelewając wrzątkiem. Odcedzamy i przekładamy do miski.
  • Paprykę kroimy w bardzo drobną kostkę i wraz z kiełkami dodajemy do cukinii. Natkę pietruszki drobno siekamy i przekładamy do miski. Warzywa przyprawiamy lekko solą i pieprzem i całość mieszamy.
  • Przygotowujemy dressing - mieszamy oliwę z sokiem z limonki i ścieramy odrobinę gałki muszkatałowej (jej smak nie powinien dominować). Polewamy dressingiem sałatkę i mieszamy.
  • Weryfikujemy smak i ewentualnie doprawiamy solą i pieprzem.
Sałatka jest bardzo świeża w smaku, co zawdzięcza limonce. Jej smak podkręcają lekko ostre kiełki z rzodkiewki. A resztę pikanterii można jej nadać odpowiednią ilością świeżo zmielonego pieprzu:)

Z czym podawać? U mnie świetnie połączyła się z piersią z kurczaka przygotowaną na parze. Ale i do dań z grilla będzie idealna:)
Smacznego...
Iwona
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...