Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pszenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pszenna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 maja 2016

Rolada biszkoptowa z dżemem w dwóch smakach

Idąc za ciosem, po poście stricte technicznym czas na konkrety, czyli przepis na roladę. Zaczynam od najprostszej wersji. Skupiam się jedynie na samym cieście, a jako nadzienie używam dżemów w dwóch różnych smakach. Pytanie - dlaczego dwa? Odpowiedź jest jak zwykle prosta - domownicy mają różne upodobania i jest to banalny sposób na ich pogodzenia.
I jeszcze jedno. Dzisiejszy przepis opiera się na tradycyjnej metodzie przygotowania rolady tj. wykorzystując lnianą ściereczkę. Tym razem nie potrzebujecie maty, a ściereczka znajdzie się przecież w każdym domu:)
czas przygotowania - 1,5h + 4h schłodzenie
SKŁADNIKI:
- 4 jajka
- 4 łyżki cukru pudru
- 4 łyżki mąki pszennej
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 1/2 słoika dżemu truskawkowego
- 1/2 słoika dżemu nektarynkowego.

UWAGA:
- Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Należy je wcześniej wyciągnąć i odstawić.
- Roladę można zwijać na  dwa sposoby - wzdłuż krótszego boku uzyskujemy grubszą wersję, a wzdłuż dłuższego cieńszą.

  • Białka oddzielamy od żółtek. Z białek ubijamy sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli.
  • Do piany z białek dodajemy cukier po 1 łyżce i dalej ubijamy. 
  • Następnie dodajemy po  jednym żółtku i po każdym dodaniu ubijamy.
  • Do powstałej puszystej masy przesiewamy 1/2 porcji mąki (zmieszane oba rodzaje) połączonej z proszkiem do pieczenia i bardzo delikatnie mieszamy łyżką/szpatułką. Dodajemy resztę mąki i ponownie ostrożnie mieszamy. Ważne jest aby masa pozostała puszysta.
  • Pod koniec przygotowania ciasta nagrzewamy piekarnik do 170C (bez termoobiegu, tylko grzałki góra i dół) oraz blaszkę z piekarnika (wymiary ok 40 x 28cm) wykładamy papierem do pieczenia.
  • Ciasto przekładamy na blaszkę i delikatnie równomiernie rozprowadzamy. 
  • Ciasto pieczemy ok 15 minut. 
  • Podczas pieczenia przygotowujemy lnianą ściereczkę, którą opruszamy cukrem pudrem.
  • Po upieczeniu ciasta wyciągamy go z piekarnika i przekładamy do ściereczkę odwracając do góry dnem (wierzch ciasta układamy na cukrze pudrze) i natychmiast ściągamy papier do pieczenia.
  • Zwijamy roladę wraz ze ściereczką wzdłuż krótszego boku i odkładamy do wystudzenia na około 15 minut. 
  • Po wystudzeniu ciasta rozwijamy go i smarujemy po połowie dwoma rodzajami dżemu. Końcówkę rolady pozostawiamy bez nadzienia i wyrównujemy ją nożem, aby po zwinięciu ładnie wyglądała.
  • Zwijamy roladę w tą samą stronę jak poprzednio, a ściereczkę używamy jedynie do pomocy:)
  • Schładzamy w lodówce około 4 godzin.
Schłodzenie niezbędne jest, aby rolada nabrała swojej formy. Ja włożyłam ją do lodówki w pojemniku, tak aby nic nie uszkadzało jej powierzchni. Przed podaniem warto ją wyciągnąć, aby ciasto nie było zbyt chłodne. 
A na sam finał oprószamy cukrem pudrem.

Tak rolujemy ciasto biszkoptowe z lnianą ściereczką obsypaną cukrem pudrem i odkładamy do wystudzenia.
Kolejne rolowanie już z warstwą dżemu w dwóch smakach:)
Rolada wygląda pięknie, czas na degustację...
Ale jak ją pokroimy to będą widocznie dwa różne dżemy. Musimy tylko kroić z dwóch różnych stron:)
Pozostaje tylko życzyć smacznego
I jeszcze trochę zabawy, bo kto by jadł niebieski cukier:)
Smacznego
Iwona


środa, 13 kwietnia 2016

Proste ciasto bananowe z korzennym aromatem

Szczerze mówiąc banany lubię w wersji naturalnej. Dodaje go do musli, miksuję w koktajlach lub po prostu zjadam same. Ale postanowiłam oswoić je w innej wersji. Szczególnie, że cały czas poszukuję możliwości poszerzenia menu moich domowników:) Efekt jest taki, że warzywa i owoce staram się używać w jak największych ilościach i jak najczęściej. Wiem, że ciasto nie jest najzdrowszym elementem diety, ale czasami można pozwolić sobie na odrobinę słodyczy , szczególnie w domowym wydaniu. To proste ciasto przygotowane zostało z myślą o moich najbliższych. Zaproponowałam im go nie w weekend, ale w środku tygodnia na drugie śniadanie. Chciałam sprawić im słodką przyjemność po kilku godzinach funkcjonowania i pierwszym kryzysie/spadku sił w szkole i pracy. 
A teraz z perspektywy minionego dnia okazało się, że mój pomysł sprawdził się. Wszyscy byli zadowoleni i dodatkowo rozweseliłam kilka koleżanek mojej córki - do szkoły poszło 5 porcji ciasta:) 
A końcówkę ciasta zamroziłam. Lubię piec małe porcje, które szybko znikają i mogę testować kolejne pomysły. Ostatnio mrożę końcówki i uważam to za świetny pomysł. Będzie więc możliwość przypomnienia sobie tych miłych i słodkich, dzisiejszych smaków:)
czas przygotowania - 1,5h
SKŁADNIKI (keksówka ok 11cm x 25cm):
- 2 dojrzałe banany
- 1,5szklanki pszennej mąki
- 3/4 szklanki cukru trzcinowego
- 75g miękkiego masła
- 1 jajko
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia Delecta
- 1/3 łyżeczki domowej korzennej przyprawy do ciast (przepis TUTAJ) / zamiennie można użyć sam cynamon
- szczypta soli

  • Cukier ucieramy z masłem na gładką masę.
  • Banany rozgniatamy widelcem na papkę i dodajemy wraz z jajkiem do masła, miksujemy.
  • Mąkę przesiewamy i mieszamy z proszkiem do pieczenia, korzenną przyprawą i solą. Dodajemy do ciasta i całość chwilę miksujemy.
  • Ciasto przekładamy do keksówki i pieczemy w temperaturze 180C przez około 1h. Po wyjęciu z piekarnika pozostawiamy do wystygnięcia na około 15 minut, a następnie wyciągamy z formy.
Ciasto ma gęstą konsystencję
Już gotowe, trzeba tylko wystudzić
 A takie piękne karbowanie ma od dołu:)
I w końcu degustacja...
Smacznego
Iwona

Piecz... ot tak... prosto z serca!

piątek, 18 marca 2016

Graham z dodatkiem mąki orkiszowej

Dzisiaj ciąg dalszy mojego eksperymentowania z domowym grahamem. Jak zawsze stosuję 50% mąki graham razowej, a reszta to właśnie eksperyment. Zawsze wcześniej sprawdzam swoje zapasy i typuję co mogę użyć. Tym razem padło na mąkę orkiszową i czarnuszkę. Mąkę orkiszową polecam zdecydowanie. Czarnuszkę również chociaż w niewielkich ilościach, bo jest aromatyczna. Podaję ją w przepisie, ale w wersji opcjonalnej.
Do znudzenia będę namawiać na eksperymenty w domowym zaciszu. Naprawdę warto. Moja rodzina pokochała domowy graham, więc jest szansa, że u Was będzie podobnie:)

Jeszcze mała przypominajka poprzednich przepisów na graham:
- GRAHAM Z SIEMIENIEM LNIANYM
- GRAHAM Z ŻURAWINĄ I OTRĘBAMI
- GRAHAM Z DODATKIEM MĄKI OWSIANEJ
czas przygotowania - 75 minut pieczenie + 3h wyrastanie
SKŁADNIKI ((1 keksówka ok 25cm x 11cm + 1 keksówka ok 15cm x 10cm lub też 1 większa):
- 2 szklanki mąki razowej typu graham
- 1 szklanka mąki orkiszowej
- 1 szklanka mąki krupczatki (lub innej pszennej)
- 2 łyżki otrębów (opcjonalnie)

- 1 łyżeczka czarnuszki (opcjonalnie)
- 1 płaska łyżka soli
- 2 szklanki ciepłej wody
- 40g świeżych drożdży
- odrobina mleka (po wlaniu do szklanki około 2-3cm jej wysokości)
- 1 łyżeczka cukru


  • Mleko przekładamy do większego garnuszka, dodajemy cukier i podgrzewamy. Następnie dokładamy rozdrobnione drożdże i mieszamy, aż się rozpuszczą. Garnuszek przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce. Czekamy, aż drożdże wyrosną (około 15 minut).
  • Składniki suche (trzy rodzaje mąki, otręby, czarnuszka, sól) przekładamy do dużej miski i mieszamy łyżką. Dodajemy ciepłą wodę oraz wyrośnięte drożdże, mieszamy. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1h.
  • Po upływie 1h ciasto wyrabiamy ręcznie przez około 2 minuty. Następnie przekładamy do natłuszczonych i obsypanych bułką tartą foremek, maksymalnie do 1/2 wysokości. Odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na około 2h. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
  • Pod koniec wyrastania chleba nagrzewamy piekarnik do temperatury 180C.
  • Przed włożeniem chleba do piekarnik nawilżamy jego wierzch. Smarujemy go pędzelkiem zwilżonym wodą lub też skrapiamy wodą ze spryskiwacza.
  • Chleb pieczemy przez około 1h i 15 minut. Następnie pozostawiamy go w wyłączonym i uchylonym piekarniku przez 5 minut. Wyciągamy chleb z piekarnika oraz od razu z foremek i odkładamy do wystygnięcia.
Smacznego
Iwona

niedziela, 13 marca 2016

Graham z dodatkiem mąki owsianej

Zapach pieczonego w domu chleba jest cudowny. A sam chleb - jeszcze lepszy:) Dlatego będę często o tym wspominać i podpowiadać rożne przepisy, które przetestuję. Na razie skupiam się na naprawdę prostym grahamie, który wymaga od nas jedynie cierpliwości. 
Sprawdzałam jak wychodzi z różnymi dodatkami. Taki codzienny to z siemieniem lnianym, które świetnie wpływa na naszą skórę i jest istotne dla kobiet z problemami hormonalnymi. A mój faworyt, to graham z żurawiną, która jest słodko-kwaskową niespodzianką. 
Polecam oba przepisy:
- CHLEB GRAHAM Z SIEMIENIEM LNIANYM
- CHLEB GRAHAM Z ŻURAWINĄ I OTRĘBAMI
Proponuję również pobawić się różnymi rodzajami mąki. Bazę powinna stanowić mąką graham razowa (50%), a mąkę pszenną można zamieniać szukając swojego smaku. Dzisiejsza propozycja to dodatek mąki owsianej (25%). Jak widać na zdjęciach chleb pięknie wyrósł i ma świetną strukturę. Jeśli zapytacie mnie o smak, to odpowiem szczerze, że nie odczułam różnicy czy stosuję mąkę pszenną czy też owsianą.

czas przygotowania - 75min pieczenie + 3h wyrastanie
SKŁADNIKI (1 keksówka ok 25cm x 11cm + 1 keksówka ok 15cm x 10cm lub też 1 większa):
- 2 szklanki mąki razowej typu graham
- 1 szklanka mąki owsianej
- 1 szklanka mąki krupczatki (lub innej pszennej)
- 2-3 łyżki siemienia lnianego
- 1 płaska łyżka soli
- 2 szklanki ciepłej wody
- 40g świeżych drożdży
- odrobina mleka (po wlaniu do szklanki około 2-3cm jej wysokości)
- 1 łyżeczka cukru




  • Mleko wraz z 1 łyżeczką cukru przekładamy do garnuszka i podgrzewamy. Następnie dodajemy drożdże i mieszamy, aż się rozpuszczą. Przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce. Czekamy, aż drożdże wyrosną (około 15 minut).
  • Składniki suche (trzy rodzaje mąki, siemię, sól) przekładamy do miski i mieszamy. Następnie dodajemy ciepłą wodę oraz wyrośnięte drożdże, wszystko mieszamy łyżką. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 1h do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
  • Po tym czasie ciasto wyrabiamy ręcznie przez około 2 minuty  i przekładamy do natłuszczonych i obsypanych bułką tartą foremek do 1/2 wysokości. Odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na około 2h. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
  • Pod koniec wyrastania nagrzewamy piekarnik do temperatury 180C.
  • Przed włożeniem chleba do piekarnik nawilżamy jego wierzch. Można posmarować go zwilżonym wodą pędzelkiem lub też po prostu skropić go wodą używając spryskiwacza.
  • Chleb pieczemy przez około 1h i 15 minut. Następnie pozostawiamy go w wyłączonym i uchylonym piekarniku przez 5 minut, po czym wyciągamy z piekarnika i foremek i odkładamy do wystygnięcia.


Graham udał się świetnie, więc podajemy. Jako dodatek proponuję twarożek z cebulką, oczywiście doprawiony w domu:)
Smacznego

Iwona

niedziela, 28 lutego 2016

Ciasto czekoladowe z cukinią

Lubicie ciasta z warzywnym dodatkiem? Mam nadzieję, że tak. Ja przepadam za ciastem marchewkowym (CIASTO MARCHEWKOWE WG KUDŁATYCH KUCHARZY), więc tym razem sięgam po kolejne warzywo. 
A właściwie to dlaczego dodawać warzywa do ciast? Po pierwsze, to warzywa wpływają na strukturę ciast. Najczęściej po prostu nadają im wilgotności. Ale mogą też radykalnie zmienić ich wygląd, a konkretnie kolor. Po drugie zaś, to po prostu zdecydowanie udany kuchenny eksperyment. Można w ten sposób część mąki zastąpić wybranym warzywem
A skąd inspiracja na dzisiejsze ciasto? Po prostu od Sosny:) Oryginalny przepis znajdziecie TUTAJ.  Tym razem nie kombinowałam, tylko skorzystałam z gotowca. I podpowiem Wam, że ciasto to najbardziej smakowało mi na drugi dzień. W pierwszy dzień kiedy podjadałam jeszcze ciepłe było dla mnie za ciężkie, a na drugi dzień doceniłam jego czekoladowy smak i wilgotność pochodzącą od cukinii. 
I jeszcze jedno - porcja jest nieduża, więc jest idealna na małą degustację:)
czas przygotowania - 1h 20min
SKŁADNIKI (keksówka 18cm x 14cm) :
- 100g mąki pszennej
- 100g mąki pełnoziarnistej
- 200g cukinii
- 100g czekolady (po połowie gorzkiej i deserowej)
- 40g kakao
- 50g brązowego cukru
- 100ml miodu
- 100ml oleju
- 2 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia


  • Cukinię obieramy i ścieramy na tarce (grube oczka). Przekładamy ją na sitko wyłożone papierowym ręcznikiem. Drugi kawałek ręcznika przykładamy od góry i odsączamy nadmiar płynu.
  • Czekoladę siekamy lub ścieramy na większe wiórki.
  • W większej misce mieszamy składniki suche - oba rodzaje mąki, kakao, brązowy cukier i proszek do pieczenia. Całość mieszamy.
  • W drugiej misce łączymy składniki mokre - miód, olej i jajka. Mieszamy i przelewamy do składników suchych. Mieszamy łyżką do połączenia składników (krótko). 
  • Dodajemy do ciasta cukinię i czekoladę, mieszamy.
  • Ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w temperaturze 180C przez około 50-60 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy jest gotowe.
 Piękny kolor ma jeszcze przed włożeniem do piekarnika:)
A po wyjęciu jest cudnie spękane. A zapach, który się unosi podczas pieczenia... 
Pozostaje pokroić i podawać:)
Smacznego
Iwona

niedziela, 7 lutego 2016

Krucha szarlotka z niespodzianką:)

Nie wiem czy u Was również bywają takie akcje, ale w szkole mojej córki co jakiś czas rozdawane są duże ilości jabłek. I wówczas jest słodki czas pieczenia szarlotki:) Dzisiejsza zawiera niespodziankę w postaci dodatku czekolady i soku z mandarynek. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje.
Tym razem ciasto przygotowywałam poprzez zagniatanie, a nie jak poprzednio używając miksera. Przypominam poprzednie przepisy na szarlotkę, a metodę przygotowania kruchego ciasta pozostawiam do wyboru, obie działają:
- SZARLOTKA
- SZARLOTKA Z MUSEM JABŁKOWYM
czas przygotowania - 1/2h przygotowanie + 1h mrożenie + 1h pieczenie
SKŁADNIKI (forma 24cm x 28cm):
- 40dag mąki (20dag pszennej + 20dag pełnoziarnistej lub też 40dag pszennej)
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 30dag masła (chłodne, prosto z lodówki)
- 4 żółtka
- 10-12 jabłek
- 1 łyżka masła
- 2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki  kardamonu
- 4 łyżeczki brązowego cukru
- sok z 3 mandarynek
- 1/2 czekolady (u mnie dwukolorowa - mleczna i biała)
  • Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier puder i mieszamy. Dodajemy żółtka oraz  masło pokrojone na drobne kawałki. Całość szybko zagniatamy do momentu uzyskania jednolitej masy. Robimy to sprawnie i szybko, ponieważ kruche ciasto nie lubi ciepła. Z ciasta formujemy dwie kulki - dużą (2/3) oraz małą (1/3). Kule przekładamy do schłodzenia - dużą do lodówki, a małą do zamrażarki.
  • Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy na cienkie plastry. Przekładamy na patelnie z rozgrzanym masłem.i podsmażamy, mieszając. Dodajemy cukier, cynamon i kardamon oraz sok z mandarynek. Dusimy całość ok 10 minut (do wyparowania płynu), cały czas mieszamy.
  • Wyciągamy schłodzone ciasto - duża kulka. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Odrywamy kawałek ciasta, lekko wałkujemy i wykładamy nim dno formy. Następnie kolejne kawałki, aż do całkowitego wypełnienia formy. Ciasto wykładamy zarówno na dno foremki jak i na boki na wysokość ok 3cm. 
  • Czekoladę ścieramy na tarce (grube oczka) lub drobno siekamy. Przekładamy ją na ciasto.
  • Na czekoladę przekładamy jabłka. Rozkładamy je równomiernie.
  • Wyciągamy z zamrażalnika małą kulkę ciasta i ścieramy na tarce (grube oczka) bezpośrednio na jabłka. 
  • Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170C (z termoobiegiem) około 50-60 minut.
Podsmażone jabłka




Na wyłożone ciasto ścieramy czekoladę.



Następnie wykładamy jabłka.



I na górę ścieramy resztę kruchego ciasta.



A po wyciągnięciu z piekarnika pozostaje degustacja:)
Szarlotka wyśmienita jest na ciepło. A ciepła szarlotka + zimne lody to połączenie idealne. Polecam!
Smacznego

Iwona


niedziela, 10 stycznia 2016

Graham z żurawiną i otrębami

Pieczenie chleba wkraczało do mojej kuchni dosyć opornie. Pierwsze efekty były niezadowalające, później przerwa, następnie kolejne próby z lepszymi wynikami i znowu przerwa. A obecnie od kilku tygodni trwa super czas kiedy wszystko wychodzi i jak tylko kończę bochenek, to od razu przygotowuję kolejny. Nie jadam zbyt dużo chleba, głównie rano, ale bardzo zależy mi, aby był zdrowy i smaczny. I teraz tak jest:)
Bazując na poprzednim przepisie na GRAHAM Z SEZAMEM stworzyłam swoją kompozycję - słodkawą dzięki dodatkowi żurawiny. Po podobny chleb biegałam regularnie na Targi Regionalne, które odbywają się w Bielsku. Jednak za naprawdę niewielką porcję przyjemności (maleńka, podłużna foremka) musiałam płacić 7zł. 
I w końcu nadszedł czas, że mogę mieć taki chleb na co dzień:)

Przepis ten jest tak samo jak poprzednie bardzo prostu w wykonaniu - mieszanie, wyrastanie, zagniatanie ok 2 minut, wyrastanie i pieczenie. Nie wymaga nawet wyciągania robota. Potrzebna będzie tylko łyżka, nasze ręce i cierpliwość w czasie wyrastania:)
czas przygotowania - 15 minut + 75 minut pieczenie + 3h wyrastanie
SKŁADNIKI (1 keksówka ok 30cm x 13cm):
- 1,5 szklanki mąki krupczatki (lub innej pszennej)
- 1,5 szklanki mąki razowej typu graham
- 2 łyżki otrębów (opcjonalnie)
- 2 łyżki żurawiny
- 3/4  łyżki soli
- 1,5 szklanki ciepłej wody
- 30g świeżych drożdży
- odrobina mleka (po wlaniu do szklanki około 2cm jej wysokości)
- 3/4 łyżeczki cukru
  • Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku i dodajemy 3/4 łyżeczki cukru, całość mieszamy. Przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ok 10 minut). Uwaga, bo dzieje się to szybko i intensywnie. Jeśli robimy to w szklance, to warto włożyć ją do miski, do będzie z niej wypływało.
  • Do miski przekładamy oba rodzaje mąki, otręby, sól, wodę i wyrośnięte drożdże, wszystko mieszamy łyżką. Powstałe ciasto chlebowe jest bardzo wilgotne i klejące. Pozostawiamy je w misce, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 1h do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
  • Po tym czasie dodajemy do ciasta żurawinę i całość wyrabiamy około 2 minut. Ciasto nadal pozostaje wilgotne i klejące się do rąk. Przekładamy je do natłuszczonych i obsypanych bułką tartą foremek. Odstawiamy od ponownego wyrośnięcia na około 2h. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
  • Pod koniec wyrastania nagrzewamy piekarnik do temperatury 180C.
  • Przed włożeniem chleba do piekarnik zwilżamy jego wierzch wodą (używamy pędzelka lub spryskiwacza).
  • Chleb pieczemy przez około 1h i 15 minut. Po tym czasie pozostawiamy go w wyłączonym piekarniku przez 5 minut, po czym wyciągamy i odkładamy do wystygnięcia.
 Smacznego
Iwona Niskokaloryczny styczeń 2016

niedziela, 20 grudnia 2015

Graham z siemieniem lnianym - na codzień i na święta

W okresie świątecznym staramy się o najwspanialsze i najwykwintniejsze potrawy. Prześcigamy sami siebie, aby sprawić przyjemność naszym domownikom i gościom. A ja namawiam Was do zadbania o najzwyklejszy codzienny chleb. Przecież jest on podstawą. U mnie nie będzie tego kupowanego, tylko domowy. A ostatnio kiedy go upiekłam w późnych godzinach wieczornych, to mały bochenek zniknął od razu, zanim jeszcze zdążył wystygnąć:) Wobec tego sądzę, że będzie idealny również w świąteczny czas. Cóż - prostota czasami jest najlepsza!
czas przygotowania - 75min pieczenie + 3h wyrastanie
SKŁADNIKI (1 keksówka ok 25cm x 11cm + 1 keksówka ok 15cm x 10cm lub też 1 większa):
- 2 szklanki mąki krupczatki (lub innej pszennej)
- 2 szklanki mąki razowej typu graham
- 2 łyżki siemienia lnianego
- 1 płaska łyżka soli
- 2 szklanki ciepłej wody
- 40g świeżych drożdży
- odrobina mleka (po wlaniu do szklanki około 2-3cm jej wysokości)
- 1 łyżeczka cukru

  • Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku i dodajemy 1 łyżeczkę cukru, całość mieszamy. Przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce. Czekamy, aż wyrosną. Uwaga, bo dzieje się to szybko i intensywnie.
  • Pozostałe składniki (obie mąki, siemię, sól, woda) przekładamy do miski. Dodajemy wyrośnięte drożdże i wszystko mieszamy. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 1h do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
  • Po tym czasie ciasto wyrabiamy kilka minut i przekładamy do natłuszczonych i obsypanych bułką tartą foremek. Odstawiamy od ponownego wyrośnięcia na około 2h. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
  • Pod koniec wyrastania nagrzewamy piekarnik do temperatury 180C.
  • Przed włożeniem chleba do piekarnik nawilżamy jego wierzch smarując go zwilżonym wodą pędzelkiem lub też po prostu skrapiamy go wodą używając spryskiwacza.
  • Chleb pieczemy przez około 1h i 15 minut. Po tym czasie pozostawiamy chleb w wyłączonym piekarniku przez 5 minut, a następnie wyciągamy i odkładamy do wystygnięcia.
Smacznego
Iwona


piątek, 24 kwietnia 2015

Mini muffiny korzenne

Momenty kiedy moja córka decyduje się na pieczenie są cudowne. Schematy działania są wówczas różne. Czasami powinnam być pod ręką, aby coś podpowiedzieć, ale czasami mam opuścić kuchnię i czekać na efekty. Tym razem padło na drugi wariant - dostarczyć składniki, wyjść z kuchni, cierpliwie poczekać godzinkę i na koniec zasiąść do degustacji. Po prostu cudnie Martynko:)
czas przygotowania - 1h
SKŁADNIKI (ok 26 mini muffinek):
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
- 1/2 szklanki brązowego cukru
- 1/2 kostki masła
- 2 jajka
- 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
- 4 łyżki dżemy śliwkowego
- 2 łyżki kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka  cynamonu
- 1 łyżeczka kardamonu
- szczypta gałki muszkatałowej


  • Mąkę, sodę, proszek do pieczenia i przyprawy (cynamon, kardamon, gałka muszkatałowa) przesiewamy przez sitko i łączymy w jednej misce.
  • Masło roztapiamy w rondelku, a następnie  dodajemy do niego pokruszoną czekoladą i kakao, mieszamy i studzimy. Podczas stygnięcia masa gęstniej i jest to proces naturalny.
  • W osobnej misce ubijamy mikserem jajka z cukrem. Dodajemy dżem i jogurt (po jednej łyżce), miksujemy. Masę czekoladową (masło, czekolada, kakao) również przekładamy do miski i mieszamy łyżką. Na koniec dodajemy małymi porcjami składniki suche (mąka, soda i proszek do pieczenia) i całość mieszamy do połączenia składników.
  • Ciasto przekładamy do foremek do ok 3/4 wysokości i pieczemy ok 20 minut w temperaturze ok 170C.
Po wystudzeniu muffinki można udekorować polewą czekoladową. Ale wystarczy również posypanie ich cukrem pudrem, jak lubimy w naszym domu:)
UWAGA:
- Podane w przepisie ilości przypraw nadają muffinkom bardzo delikatny korzenny posmak. Dla wzmocnienia smaku polecam dodać ich trochę więcej.
- Można również zastosować korzenną przyprawę do pierników. Moja domowa wersja tej przyprawy pojawiła się na blogu w okresie świątecznym. Znajdziecie ją TUTAJ.

Źródło - "Muffinkowe poczęstunki" wyd Buchmann


Arigatō, Martynka \(*.*)/ 
I teraz pozostaje tylko życzyć smacznego.
Iwona i Martynka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...